opole.oaza.pl

Był to dla nas dobry, dany nam przez Pana Boga, czas.

W naszym małżeństwie zostałem uprzywilejowany możliwością wyboru corocznych rekolekcji. Świadom naszej niedoskonałości i popełnionych błędów w czasie pilotowania danych nam przed laty kręgów, w tym roku formacyjnym zaproponowałem Marioli wyjazd na Sesję o pilotowaniu nowych kręgów w Wiśle Idylli. Z uwagi na to, iż przy wyborze rekolekcji zawsze kieruję się tym kto dane rekolekcje organizuje i kto je prowadzi, wybór padł na ww. sesję organizowaną przez Ninę i Zygmunta Niemców z Tarnowskich Gór, a prowadzoną przez byłą parę krajową Anię i Jacka Nowaków. Ninę z Zygmuntem poznaliśmy 14 lat temu, gdy razem z nimi współprowadziliśmy OR II st. w Nysie. Doświadczyliśmy wtedy, że być pierwszy raz parą moderatorską i mieć u boku Ninę i Zygmunta to błogosławiony, opatrznościowy czas dla nas i całej Oazy.

W Wiśle natomiast doświadczyliśmy różnorodności i bogactwa przybyłych na rekolekcje 25 rodzin z całej Polski. Najstarsze małżeństwo z 39 letnim stażem, a najmłodsze z 3,5 letnim stażem małżeńskim. Zgromadzone na rekolekcjach małżeństwa, poprzez dzielenie się, patrząc z innej perspektywy miejsca i stażu w DK, ubogacały się nawzajem. Prowadzący Sesję Ania i Jacek, każdego dnia, dzielili się z nami bogatym doświadczeniem zarówno służenia sobie w małżeństwie jak i służby w ruchu, a nade wszystko, co było tematem sesji, doświadczeniem w pilotowaniu nowych kręgów DK. To co nam przekazali, ufam, że będzie owocowało przy pilotowaniu nowych kręgów.

Pragnę się teraz podzielić tym, co ja najbardziej przeżyłem. Rekolekcje prowadził Ojciec Leszek, Kamilianin z Tarnowskich Gór, który cały czas tych świętych rekolekcji oddał pod opiekę św. Rity, tj. tej świętej, do której od wielu lat wybieramy się i z różnych przyczyn nie możemy dojechać (Cascia we Włoszech), Tej Świętej, której rodzina naszego starszego syna oddała się całkowicie w opiekę. Każdego dnia Ojciec przedstawiał i przybliżał nam jedno z błogosławionych już, bądź Sług Bożych, których proces beatyfikacyjny trwa, małżonków. Są to: bł. Zelia i Ludwik Martin – Francja, bł. Maria i Ludwik Beltrame Quattrocchi – Włochy, Słudzy Boży Franciszka i Tomasz Alvira – Hiszpania i Słudzy Boży Rosetta i Jan Gheddo – Włochy. Ukazana nam przez O. Leszka, godna naśladowania, świętość ich życia pozwoliła mi, z perspektywy minionego czasu, spojrzeć na nasze małżeństwo, w czym niedomagam, co muszę zmienić, co muszę poprawić, aby choć trochę zbliżyć się do tych Świętych Małżonków. Podczas ostatniej homilii Ojciec wskazał nam, że nasze małżeństwo, jak i każde inne na całym świecie, które było, które jest i które będzie jest jednorazowe, niepowtarzalne. Nigdy nie powtórzyło się i nie powtórzy takie samo małżeństwo, dlatego prosił nas byśmy żyli na wzór ww. Świętych Małżonków jak najpiękniej, jak najlepiej, byśmy dążyli do świętości nawzajem sobie pomagając. W ostatnim czasie wielokrotnie słyszałem o błogosławionych małżonkach i pomimo, iż historię ich życia znałem bardzo powierzchownie to nigdy nie zrobiłem nic więcej by poznać głębiej ich życie przepełnione miłością. Ostatniej nocy na tych rekolekcjach, podczas adoracji Najświętszego Sakramentu, przepraszałem Pana Jezusa min. za to, że dotychczas nie poszukiwałem treści związanych ze świętym życiem ww. małżonków, że nie czerpałem z danego nam przykładu ich służby Bogu, sobie nawzajem, dzieciom i bliźnim. Na adoracji przyrzekłem Jezusowi, że będę starał się zgłębiać przykładną miłość ww. małżonków by za ich przykładem dążyć do świętości życia naszego małżeństwa, by być też świadectwem chrześcijańskiego małżeństwa w kręgach, które będą dane nam do pilotowania.

Witek

Piosenka Roku 2015-2016

Odwiedza nas 42 gości oraz 0 użytkowników.