opole.oaza.pl

Na zaproszenie Marioli i Witka Jankowskich z Opola prowadziliśmy w pierwszym tygodniu ferii zimowych ORAR II stopnia w Wiśle, w domu rekolekcyjnym Idylla. Rekolekcje organizowała diecezja opolska. Z Opola był ks. Piotr Kuc – moderator rejonowy Opola, diakonia w postaci czterech dziewczyn z tej diecezji. Mariola Ii Witek zajęłi się też organizacją ORAR-u – przyjmowaniem zgłoszeń, szukaniem diakonii do dzieci, zaproszeniem kapłana itd. Bardzo duż pracy było więc zrobione, nim sami się tym zajęliśmy.

W rekolekcjach brało udział 14 par – plus my – z kilku diecezji. Była więc para spod Gdańska, kilka z Warszawy i okolic, z Radomia, okolic Rzeszowa, ze śląska, opolszczyzny oraz diecezji wrocławskiej. Przyjechały rodziny z dużą ilością dzieci, często małych. Łącznie prawie 30-ka dzieci, w tym kilkoro przy piersi, poniżej 1 roku życia. Były więc obawy, jak damy radę z taką ilością dzieci. Pan jednak zatroszczył się sam o wszystko.

Codziennie rano rozpoczynaliśmy od Namiotu Spotkania, adorując Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Dalej jutrznia i kolejne elementy dnia. Było dużo czasu na modlitwę – i w planie rekolekcji i w czasie wolnym. Sprzyjała też temu stała obecność Jezusa w tabernakulum, w kaplicy. Był czas dla rodziny – ok. 3,5 godziny po obiedzie – co pozwoliło na zachwyt prawdziwą zimą, z zaspami śniegu, sankami, nartami itd. Był wreszcie czas na indywidualne rozmowy z księdzem: jak sam powiedział - zabrał ze sobą nieco zaległej, pisemnej pracy. Nie dotknął jej jednak, gdyż praktycznie cały czas wolny miał wypełniony rozmowami z osobami, które o to go prosiły. Stał się powiernikiem dla wielu spośród nas i było to wspaniałe doświadczenie uczestników, jak i kapłana – o czym mówili w czasie godziny świadectw. Ksiądz był pierwszy raz na rekolekcjach oazowych, obawiał się nieco czy podoła wyzwaniu. Na koniec usłyszał od uczestników, że wszystkich bardzo zachwycił przez to właśnie, że był rzeczywiście kapłanem. Miał czas na wystawienie i adorację Najśiętszego sakramentu, wpowadzenie do liturgii godzin, szafowanie sakramentami, rozmowy z ludźmi. Nic więcej, żadnych fajerwerków. Po prostu rzetelne bycie kapłanem – może przeczyta to świadectwo – dziękujemy raz jeszcze.

Zachwyt budziła też postawa wszystkich par – rzetelne podejście do planu dnia, do dyżurów. Codziennie inna para z danego kręgu była odpowiedzialna za podejmowanie przez krąg dyżuru. Nie było wyznaczonych stałych par animatorskich. Mimo to wszyscy stanęłi na wysokości zadania.

Szczególne słowa podziękowania kierujemy Bogu za postawę małżeństw, które przyjechały z małymi dziećmi oraz z dużą ich ilością. Sami przez ok. 10 lat popełnialiśmy błąd nie jeżdżąc na rekolekcje, gdyż ulegliśmy podszeptom – sztańskim, jak z perspektywy czasu widzimy – by nie jeździć z małymi dziećmi na rekolekcje. Bo to kłopot dla innych, bo nie uda się wszędzie zdążyć na czas, bo niekiedy dzieci przeszkadzają innym itd. Skończyło się poważnym kryzysem w naszym małżeństwie. Teraz z radością widzimy, że inni postępują mądrzej. Namiawamy innych do tego – i Was drodzy czytelnicy, jeśli macie taką sytuację rodzinną. Mimo trudu związanego z wyjazdem z małym dzieckiem/małymi dziećmi – korzystajcie z rekolekcji!!!

ORAR II stopnia jest poświęcony posłudze animatorskiej. Odpowiednie czytania, rozważania, konferencje, spotkania w grupach – wszytko razem dobrane tak, by zastanowić się nad sobą, nad tym, jakimi jesteśmy animatorami. Zaledwie 4 dni, a jak wiele poruszeń ze strony Ducha Świętego – to warto poprawić, tu niedomagacie, w tymjest dobrze, a to zupełnie leży ... Wiele postanowień i świadomość odpowiedzialności, jaka na nas ciąży – tego chyba należało się spodziewać? Godzina świadectw pokazała, że na wiele spraw otworzyły się oczy, że zaniedbane dotychczas lub niedostrzegane kwestie winny być przez nas poprawione itd.

Ostatnia kwestia, to pogodne wieczory. Dzieci oczekiwały na nie z niecierpliwością. Pan dał nam wiele radości i zabawy w tym czasie. Ok. 60 osób, zgromadzonych w dużej sali konferencyjnej przeżywało radość wspólnej zabawy. Wspaniałe doświadczenie, niestety – wcale nieczęste w naszym życiu. Trochę pieśni, zabaw i dochodziła godzina 21.00, o której kończyliśmy wspólnym Apelem Jasnogórskim, błogosławieństwem kapłana dla wszystkich oraz błogosławieniem dzieci przez rodziców. Później jeszcze modlitwa rodzinna w pokojach i kolejny dzień upływał.

Gorąco namawiamy do udziału w kolejnych rekolekcjach, w tym w ORAR-ze II st. Posługa pary animatorskiej jest bardzo ważna dla całego kręgu. Animatorzy mają wszak być jak kaloryfer – ciepli i twardzi . Kochając swoich przyjaciół z kręgu winniśmy stawiać im konkretne wymagania – w odpowiedniej formie! Mamy być CIEPLI I TWARDZI – zdecydowanie warto zastosować tę zasadę w naszych kręgach.

Bogu niech będą dzięki!!! Dana i Darek Stępniowie

2012_01_orar

Piosenka Roku 2015-2016

Odwiedza nas 41 gości oraz 0 użytkowników.