opole.oaza.pl

To był dobry czas . Dziękujemy Bogu za czas pełen pokoju i obfitych łask.

Dwa dni przed rekolekcjami czytałam Ewangelię św.Mateusza "Uzdrowienia w Genezaret" : "i prosili, żeby przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni" (Mt 14,36) i z taką "zazdrością" myślałam o tamtejszych ludziach, iż mieli Jezusa na wyciągnięcie ręki.

Na rekolekcjach Pan Bóg zrobił mi niespodziankę, otworzył moje oczy za pośrednictwem Ks. Krzysztofa, który podczas adoracji zaprosił byśmy podeszli do Najświętszego Sakramentu, do Monstrancji którą trzymał w dłoniach, żeby dotknąć Kapy (płaszcza) kapłana, a raczej frędzli Jezusowej szaty.

Dotykałam, faktycznie, realnie frędzli szaty Jezusa. Jezus zaradził mojemu niedowiarstwu, pokazał że jest tu i teraz z nami, że mamy Go na wyciągnięcie ręki.

Halina

........................................................

Na przełomie roku przeżyliśmy wspaniałe rekolekcje ewangelizacyjne w Nysie. Prowadzącym je był ks. Krzysztof Trembecki, a parą odpowiedzialną Ania i Mariusz Pucia.

W rekolekcjach wzięło udział 9 rodzin z Domowego Kościoła diecezji opolskiej głównie z Zawadzkiego, ale też i z Gogolina, Kędzierzyna, Strzelec i z Kluczborka.

6 rodzin przybyło prawie z całym kręgim, a pozostałe 3 to prowadzący, my i Ula i Bernard z Gogolina.

Rodziny te były po przeżytym już pilotażu, ale jak sam ksiądz mówił rodziny, które bardzo chcą i się rozwijają w tym dobrym kierunku.  

Rekolekcje były bardzo bogate duchowo. Ksiądz Krzysztof kierował do nas mocne i dobitne słowa, które obrazowały również dzisiejszą rzeczywistość i funkcjonawanie w niej, nie tylko w rodzinie ale i w życiu zawodowym i spolecznym. Mocne i wartościowe słowa księdza zawsze gromadziły na konferencjach 100% frekfencję, a w czasie mszy świętych mimo wielu rozproszeń powodowanych przez "milusińskich" każdy "chłonął" i wyciągał wnioski dla siebie. Mimo iż nie było nam dane uczestniczyć we wszystkich punktach programu   (pomagaliśmy siostrom w diakonii wychowawczej) to wiemy że w czasie tych rekolekcji każdy mógł brać "do pełna". Takie b. mocne punkty tych rekolekcji to:

Uroczyste przyjęcie Jezusa jako Pana i Zbawiciela, w noc sylwestrową Nabożeństwo Uwielbienia i Dziękczynienia przed Najświętszym Sakramentem zakończone Błogosławieństwem z dotknięciem Szaty, a w Nowy Rok - ojcowie i małżonkowie zawierzyli swoje rodziny Najwyższemu słowami "Ja i mój dom chcemy służyć Panu".

Mieliśmy też możliwość zwiedzenia Nysy oraz klasztoru sióstr Elżbietanek - ks Krzysztof bardzo dobrze spisał się również jako przewodnik.

Rekolekcje były na bardzo wysokim poziomie - za przyczyną ks Krzysztofa. Było dużo "plusów" - warunki bytowe bardzo dobre, łazienki w pokojach, bardzo dobre jedzenie, kawa i herbata -uwzglęnione w programie, wspaniałe siostry Elżbietanki, miła i życzliwa obsługa domu. 

Ania z Januszem
......................................................

Duch działał, program był realizowany z żelazną konsekwencją. Bardzo otwarci i skuteczni nasi moderatorzy - Ania i Mariusz. Muzyka i śpiew na poziomie prawie że anielskim J.

Każdy dzień zaplanowany z dużą częścią przeznaczoną dla rodziny. W grupie była duża ilość małych dzieci co komplikowało trochę wysiłki organizatorów. Dzieci z grupy przedszkolnej i szkolnej były ogarnięte skutecznie przez diakonię z s. Elżbietankami. Super przygotowane jasełka. Moim zdaniem zaangażowanie organizatorów i wszystkich uczestników przez cały czas trwania rekolekcji były powodem wielu przemian.

Intencją inicjatorów tego wyjazdu było spowodowanie możliwości spotkania się w gronie przyjaciół, aby mieć czas na spotkanie się z sobą i z Bogiem na przełomie roku kiedy większość z nich ma wolne w pracy. Wszystko to udało się zrealizować z nawiązką. Ja osobiście doświadczyłem tam żywego Kościoła. Cieszymy się z Urszulą, że mieliśmy możliwość uczestniczenia w tych rekolekcjach.

Duże uznanie należy się Ani i Mariuszowi. Był to dla nich duży wysiłek, ale zrealizowali to zadanie super. Nie możemy też zapomnieć o księdzu. Na pewno jest do angażowania w przyszłości w rekolekcjach Domowego Kościoła. 

Ula i Bernard

.......................................................

W ubiegłym roku nie udało nam się wyjechać na dłuższe rekolekcje. Prosiliśmy Boga, aby pomógł nam przeżyć jakieś rekolekcje w roku 2014. W swej wielkości sprawił, że rozpoczęliśmy ten rok wspaniałym czasem rekolekcji. A teraz jesteśmy już zapisani na oazę wakayjną. 

Przeżyte rekolekcje noworoczne były pięknym doświadczeniem dla naszej rodziny. Od samego początku towarzyszył nam pełen spokój i radość. Był to czas prawdziwie zbawienny i mobilizujący do pracy, by zbliżać się do Boga wspólnie. Nabożeństwo sylwestrowe i czas czuwania przed Najświętszym Sakramentem, przy jednoczesnych fajerwerkach za oknem, były niezapomnianym przeżyciem dającym wiele spokoju i ufności w Bogu.

Wielkie podziękowania dla naszych animatorów i wszystkich uczestników, a przede wszystkim dla pary prowadzącej, która świetnie się spisała.

Cały czas rekolekcji był dla nas błogosławieństwem, którego owoce odczuwamy do teraz.

Z Panem Bogiem
Rodzina Rataj

Piosenka Roku 2015-2016

Odwiedza nas 41 gości oraz 0 użytkowników.