opole.oaza.pl

Smolana, lipic 2015

Na Oazę pojechaliśmy całą rodziną, z trójką naszych dzieci. Był to dla nas wszystkich szczególny czas pogłębiania naszych relacji z Bogiem oraz z drugim człowiekiem. Doświadczaliśmy obecności Pana w czasie Mszy św., odnajdywaliśmy Go w naukach głoszonych przez Księdza oraz we wspólnej modlitwie i dyskusjach w czasie spotkań Kręgu. Poczucie wspólnoty z ludźmi, którzy tak jak my poszukują drogi do lepszego poznania woli Bożej i zaakceptowania Bożego planu sprawiło, że poczuliśmy się umocnieni w wierze i teraz z radością przystępujemy do kolejnego roku formacji w Domowym Kościele.

Magdalena i Marcin Dygoniowie, Niechobrz koło Rzeszowa
Gorąco pozdrawiamy.
Z Bogiem.
MMD
Nysa, 20 lipca 2015 r.

Szczęść Boże,

Wyjeżdżając na rekolekcje 20 lipca 2015 r. powiedzieliśmy sobie: "Jedziemy do Nysy na spotkanie z Tobą Panie Boże, a do Ciebie należy cała reszta". I takie postawienie sprawy okazało się bardzo owocne, gdyż jak się okazało Pan zadbał o wszystko. Rekolekcje odbywały się w Domu Misyjnym Ojców Werbistów w Nysie, który ze względu na dobre warunki oraz dogodną lokalizację okazał się wspaniałym miejscem. Także strona organizacyjna tego przedsięwzięcia budzi nasze uznanie. Plan dnia, mimo iż obfity w kolejne punkty programu, zawsze pozostawiał nieco czasu dla rodziny i realizowany był niezwykle sprawnie. Konferencje Marysi i Adama nigdy nie były ponad miarę rozbudowane,  doskonale wprowadzały zarówno do tematów kolejnych dialogów małżeńskich jak i spotkań w kręgach, stając się dla nas pięknym świadectwem życia małżeńskiego i rodzinnego, opartego na autentycznej i głębokiej więzi z Bogiem. Podobnie było z naukami głoszonymi przez ks.Grzegorza Rencza, które pobrzmiewają w nas do dziś, mimo iż czas rekolekcji dobiegł końca, rozważamy je wspólnie, przedłużając niejako ich trwanie w naszej codzienności.

 

Czytaj więcej...

Koniaków, 24 – 30.01. 2015 r.

Szczęść Boże,

Za ten piękny, Boży czas w Koniakowie ciągle nie przestajemy dziękować. Bardzo dobrze opracowany i wyłożony temat dotyczący posługi animatorskiej. Doceniamy starania pary prowadzącej Ewy i Andrzeja, by to wszystko, co tak ważne dla naszej formacji, było przekazane w sposób jasny, ale też z radością (humoru Andrzeja i Ewy nie da się przecenić).

Bardzo sprawnie mijały dni wypełnione po brzegi, ale bez odczucia zmęczenia. Doskonała diakonia wychowawcza, dzięki której mogliśmy wszystkiego wysłuchać ze spokojem. Nie można pominąć wspaniałej posługi ks. Grzegorz Stencla. Oddany do końca... i w czasie Eucharystii i podczas pogodnego wieczoru. Innymi słowy pięknie wpisujący się w powiedzenie, człowiek i do tańca i do różańca...

Dzięki takim ludziom, ich wierności i oddaniu, Pan pozwolił nam w krótkim czasie stworzyć prawdziwą wspólnotę. Świadectwa miłości małżeńskiej, Bożych rodzin, umocniły nas na długo. A to wszystko miało miejsce w pięknym, górskim położeniu Koniakowa, który przywitał i pożegnał nas śniegiem... Cóż więcej trzeba? ''Nie umiem dziękować Ci Panie, bo małe są moje słowa..."

Basia i Andrzej

……………………………………

Szczęść Boże.

Po przeżyciu rekolekcji, czujemy się ubogaceni, pełni radości, wzmocnieni świadectwem innych osób. Na uwagę zasługuje posługa księdza Grzegorza - pełna pokoju, radości, akceptacji dla innych, rozmodlenia, rozśpiewania, doskonałego wodzireja... i inne. Również para prowadząca swoim świadectwem życia jak i posługą przy głoszeniu konferencji, prowadzeniu modlitw sprawiła, że te rekolekcje przeżyliśmy w atmosferze jedności wspólnoty, na czele której stoi Jezus Chrystus. Chwała Panu.

Irena i Krystian

………………………………………

Dziękujemy!

Był to bezcenny czas dla każdego z nas, rodziny i posługi jaką pełnimy jako animatorzy. Mieliśmy więcej czasu dla Pana Boga i dla siebie na wzajem. Usłyszeliśmy i usystematyzowaliśmy pod przewodnictwem doświadczonych prowadzących, Ewy i Andrzeja, wiele cennych informacji o wadze i odpowiedzialności pary animatorskiej. Wiemy, jak ważna jest formacja w Domowym Kościele i wszystkie zobowiązania, które mogliśmy na miejscy wypełnić, w tym dialog małżeński. Modlitwa małżeńska i uwielbienia przed Najświętszym Sakramentem była jednym z wyjątkowych i budujących momentów rekolekcji. Przepiękna górska i zimowa aura hartowała nasza serca i ciało. W czasie dla rodziny mogliśmy codziennie na innej górze jeździć na nartach (warunki narciarskie doskonałe), a niesamowity i kilkugodzinny kulig do pustelni pozostawił u wszystkich niezapomniane wspomnienia. Dziękujemy Panu Bogu za możliwość przeżywania rekolekcji we wspólnocie tych wszystkich ludzi których spotkaliśmy, a szczególnie niesamowitego kapłana.

Beata i Piotr

 

Szczególne rekolekcje - szczególne narodziny

W tym roku obchodziliśmy 10 rocznicę zawarcia sakramentu małżeństwa i w związku z tym zaplanowaliśmy udział w rekolekcjach „Dialog Małżeński" w dniach 10-16.08.2014. Zapisując się na rekolekcje nie zdawaliśmy sobie sprawy, że dobry Bóg ma dla nas niezapomniany scenariusz.

Czytaj więcej...

 

"Cieszymy się niezmiernie, że wybraliśmy właśnie te rekolekcje….”

Korzystając z danego mi przez Mariolę przywileju wyboru corocznych rekolekcji, w tym roku wybrałem i pojechaliśmy na rekolekcje Dialog Małżeński organizowane przez diec. tarnowską, w ich Diecezjalnym Domu Rekolekcyjnym w Ciężkowicach.. Przy wyborze tych rekolekcji kierowałem się świadomością tego ile dobra, radości i oczyszczenia przynosi nasz każdy comiesięczny dialog małżeński oraz tym ile pozytywnych relacji pozostawia w nas taki dialog. Były to nasze n-te rekolekcje, ale tak dobrze przygotowanych i tak dobrze przeprowadzonych, przez całą diakonię, rekolekcji jeszcze nie przeżyliśmy. Wszystko było dopięte w najdrobniejszych szczegółach. Od samego wjazdu na teren Domu Rekolekcyjnego czekał na nas cały sztab ludzi gotowych nas przywitać i zająć się naszym bagażem. Nie zdążyliśmy wyjąć kolejnej torby, gdy ta pierwsza już znajdowała się w środku domu. Z bagażnika wyniesiono nawet to co miało tam zostać na powrót. Za moment, cały nasz bagaż był już w przydzielonym pokoju.

Czytaj więcej...

„RADOŚĆ EWANGELII” - OR II st. Trybsz 2014r.

     Na początku wakacji przeżyliśmy z rodziną rekolekcje II stopnia Oazy Nowego Życia w Trybszu. Był to błogosławiony czas, przesiąknięty łaską od Pana. Codziennie budowaliśmy lepszą relację z Panem spędzając z Nim czas, słuchaliśmy Jego głosu, zgłębiając Pismo Święte. Szukaliśmy Jego dróg i wskazówek na nowe, lepsze życie. Zachętę, że w Nim odnajdziemy WSZYSTKO, co jest nam do życia potrzebne, a co za tym idzie zaproszenie już dawno wystosował do każdego z nas ks. Blachnicki mówiąc o tym, że „Słowo Boże musi wchodzić w nasze życie, we wszystkie sprawy i stawać się źródłem energii, mocy do życia, które będzie życiem według myśli Bożej, które będzie się podobało Bogu, które będzie nas prowadziło do Boga”. Do tego najistotniejsza, umacniająca i uzdrawiająca nasze ciała i dusze była MOC płynąca z intymnego Spotkania z Naszym Mistrzem w codziennej Eucharystii.

Czytaj więcej...

To był dobry czas . Dziękujemy Bogu za czas pełen pokoju i obfitych łask.

Dwa dni przed rekolekcjami czytałam Ewangelię św.Mateusza "Uzdrowienia w Genezaret" : "i prosili, żeby przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni" (Mt 14,36) i z taką "zazdrością" myślałam o tamtejszych ludziach, iż mieli Jezusa na wyciągnięcie ręki.

Na rekolekcjach Pan Bóg zrobił mi niespodziankę, otworzył moje oczy za pośrednictwem Ks. Krzysztofa, który podczas adoracji zaprosił byśmy podeszli do Najświętszego Sakramentu, do Monstrancji którą trzymał w dłoniach, żeby dotknąć Kapy (płaszcza) kapłana, a raczej frędzli Jezusowej szaty.

Dotykałam, faktycznie, realnie frędzli szaty Jezusa. Jezus zaradził mojemu niedowiarstwu, pokazał że jest tu i teraz z nami, że mamy Go na wyciągnięcie ręki.

Halina

Czytaj więcej...

Szczęść Boże,

mimo trudnych warunków jeśli chodzi zakwaterowanie rekolekcje były piękne i niezapomniane. To była nasza pierwsza oaza. Świadectwo Teresy i Andrzeja (prowadzących) było ciągłym elementem towarzyszącym wszystkiemu co się działo - świadectwem budującym dla nas.

Janice same w sobie to idealne miejsce na rekolekcje, mój mąż nie chciał wyjeżdżać, bo czuł, że jest tam bardzo blisko Pana Boga.

Przekonaliśmy się, że wyjazd na 15-dniowe rekolekcje jest nieodłączną częścią bycia w samym ruchu i staramy się przekonywać pozostałe małżeństwa, którym jeszcze nie było dane na nie wyjechać, aby się zmobilizowały i pojechały. Tego nie da się opowiedzieć, to trzeba przeżyć.

Dziękujemy i pozdrawiamy ciepło z Poznania,
Małgosia i Paweł Drożdż

Rekolekcje w Wiśle, był to dla nas niezwykły czas, zresztą jak zawsze. Wróciliśmy poraz kolejni umocnieni i zachwyceni Bogiem. Ku naszemu zaskoczeniu para prowadząca poprosiła nas o bycie animatorami co było dla nas nowym doświadczeniem. Byliśmy zachwyceni diakonią wychowawczą, jeździmy ok. dwa razy w roku na rekolekcje więc nie mało, a nie mieliśmy okazji doświadczyć takiej diakonii nigdy. Para prowadząca - super, diakonia muzyczna - super, kapłan - suuuuper, nic tylko pozostać w Wiśle na zawsze. No cóż trzeba było wrócić! Zapaleni ogniem Bożej miłości i radości pragniemy jeszcze bardziej służyć naszej wspólnocie. Chwała Panu !!!!!!

Ania i Adam

Czytaj więcej...

Późną wiosną pojawił sie pomysł:

-A może w wakacje pojedziemy na rekolekcje?

I Bóg podchwycił ten pomysł.

I postawił na naszej drodze ludzi. W odpowiednim czasie i odpowiedniej kolejności aby nas upewnić w tym pomyśle, i aby pomóc nam wybrać odpowiednie dla nas nowicjuszy rekolekcje. Pojechał z nami.

I Bóg działał dalej. Dopasował pasujący nam czas rekolekcji, zapewnił wsparcie bliskich, a w drodze zaopiekowal się nami: mimo wielogodzinnej podróży dzieci były radośnie grzeczne, nie narzekały na nudę, a nam rodzicom podróż mijała bez zmeczenia i również w dobrych humorach.

Czytaj więcej...

Był to dla nas dobry, dany nam przez Pana Boga, czas.

W naszym małżeństwie zostałem uprzywilejowany możliwością wyboru corocznych rekolekcji. Świadom naszej niedoskonałości i popełnionych błędów w czasie pilotowania danych nam przed laty kręgów, w tym roku formacyjnym zaproponowałem Marioli wyjazd na Sesję o pilotowaniu nowych kręgów w Wiśle Idylli. Z uwagi na to, iż przy wyborze rekolekcji zawsze kieruję się tym kto dane rekolekcje organizuje i kto je prowadzi, wybór padł na ww. sesję organizowaną przez Ninę i Zygmunta Niemców z Tarnowskich Gór, a prowadzoną przez byłą parę krajową Anię i Jacka Nowaków. Ninę z Zygmuntem poznaliśmy 14 lat temu, gdy razem z nimi współprowadziliśmy OR II st. w Nysie. Doświadczyliśmy wtedy, że być pierwszy raz parą moderatorską i mieć u boku Ninę i Zygmunta to błogosławiony, opatrznościowy czas dla nas i całej Oazy.

Czytaj więcej...

Rekolekcje ORAR II w Wiśle były pewnego rodzaju szkoleniem - warsztatami pomagającymi w staniu się lepszym animatorem. Praktyczna część tych rekolekcji była dla nas niezbędna. Była możliwość dzielenia się doświadczeniem z innymi parami, wymiana dobrych sprawdzonych sposobów na przełamywanie trudności.

Czytaj więcej...

Wisła- zawsze kojarzyła nam się z Adamem Małyszem i skokami narciarskimi, az do 15 stycznia 2012. Właśnie tego dnia rozpoczęliśmy ORAR II stop. Pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych wszyscy dojechaliśmy szczęśliwie, jedni mieli 150 km, jedni 350 km, a niektórzy az 650 km drogi za sobą.....

Czytaj więcej...

Na zaproszenie Marioli i Witka Jankowskich z Opola prowadziliśmy w pierwszym tygodniu ferii zimowych ORAR II stopnia w Wiśle, w domu rekolekcyjnym Idylla. Rekolekcje organizowała diecezja opolska. Z Opola był ks. Piotr Kuc – moderator rejonowy Opola, diakonia w postaci czterech dziewczyn z tej diecezji. Mariola Ii Witek zajęłi się też organizacją ORAR-u – przyjmowaniem zgłoszeń, szukaniem diakonii do dzieci, zaproszeniem kapłana itd. Bardzo duż pracy było więc zrobione, nim sami się tym zajęliśmy.

Czytaj więcej...

Opatrzność Boża pozwoliła nam, będącym w 29 roku we wspólnocie małżeńskiej i 27 roku we wspólnocie Domowego Kościoła na przeżycie Oazy Rekolekcyjnej III st. w Rzymie w dniach 9-27 lipca 2011r.

Czytaj więcej...

Piosenka Roku 2015-2016

Odwiedza nas 36 gości oraz 0 użytkowników.